Ufff… Do tej pory jest nam gorąco po wizycie Kabaretu FiFa-RaFa i ich programie „Love is in the Air”!
Bo umówmy się – o miłości można długo i poważnie… ale można też tak, że człowiek wychodzi z sali i jeszcze przez dwa dni uśmiecha się pod nosem. A Ola i Mateusz? Pełna swoboda, luz, błysk w oku i świetny kontakt z publicznością. Zaserwowali nam taki rodzaj żartu, po którym człowiek myśli: „no przecież dokładnie tak to wygląda w życiu!”.
Cieszymy się, że mimo wszystkich logistycznych komplikacji w drodze dotarli do nas, bo to był wieczór, który zostanie z nami na bardzo długo! Dziękujemy wszystkim, którzy byli tam razem z nami i wspólnie tworzyli tę fantastyczną atmosferę.



